Recenzja czerwcowego JOY BOX

Recenzja czerwcowego JOY BOX

Obecnie mamy do wyboru wiele boxów, zarówno kosmetycznych, jak i tych z żywnością. Jeśli chodzi o kosmetyczne, to niepodważalnie największą popularnością cieszą się GlossyBox i ShinyBox. Jednak ostatnio natrafiłam na mniej popularny JOY BOX, który kosztuje tyle co pozostałe, a wyróżnia się zawartością. Część produktów można wybrać samodzielnie, dzięki czemu są dopasowane do naszych potrzeb. Wybór jest naprawdę ciekawy. Szybko zdecydowałam się wypróbować je na własnej skórze. Dzisiaj nareszcie odebrałam moje pudełko z poczty. Nie ukrywam, że nie mogłam się już doczekać, bo trwało to zdecydowanie za długo (prawie miesiąc). Jednak warto było czekać 🙂 sprawdźcie sami, co znalazło się w moim pudełku.

Pudełko jest estetycznie zapakowane, ma ładną szatę graficzną. Kojarzy się z wakacjami. Dzięki załączonej świeczce zapachowej, po otworzeniu czuć przyjemny, egotyczny zapach.
Oto, co znalazło się w moim pudełku:
1. Multifunkcyjny mus CC 8w1 firmy Venus 
Jest to kosmetyk do stosowania na całe ciało. Jego zadaniem jest ujednolicenie, stonowanie i poprawienie naturalnego odcieniu skóry. Trochę taki podkład do całego ciała. Dodaje skórze blasku, wygładza nierówności i delikatnie rozświetla. Zawiera naturalny filtr UV, zapewnia skórze podstawową ochronę SPF.
Moje pierwsze wrażenie nie było najlepsze, ponieważ kosmetyk wydaje się dosyć ciemny. Po nałożeniu skóra miała żółtawy odcień. Producent zapewnia, że mus dopasowuje się do każdej karnacji. Dam mu jeszcze drugą szansę.
Kosmetyk faktycznie mocno nawilża. Dodatkowo ładnie pachnie i dobrze się rozprowadza.
 
pojemność : 200 ml – kosmetyk pełnowymiarowy 
cena rynkowa: 13,49 zł 

 

2. Kompaktowa maszynka  Gillette Venus Snap
To maleństwo zmieści się w każdej torebce. Można mieć ją zawsze przy sobie. Zapakowana jest w ładne, plastikowe etui, które dzięki małym otworkom, pozwala maszynce wyschnąć. Maszynka jest mała i świetnie leży w dłoni. Posiada 5 ostrzy i paski nawilżające, które aktywują się pod wpływem wody. Uważam, że jest to całkiem fajny gadżet, którego raczej nie kupiłabym za pełnowartościową cenę.
cena rynkowa: 49,99 zł

 

3. Lakier do paznokci Sensuale firmy Mistero Milano + gratis pilniczek i krem do dłoni
Z tą marką spotykam się po raz pierwszy. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tych lakierach, nie są dostępne w znanych mi drogeriach. Producent zapewnia, że to najnowocześniejsza technologia w pięknym opakowaniu. Hm, no nie wiem. Idźmy dalej – trwałość do 5 dni bez odprysków i pęknięć, krycie już po pierwszej warstwie.. Czuję się lekko oszukana. Może i opakowanie ładne, ale nie rzuca na podłogę. Krycie po pierwszej warstwie? – bzdura! Trwałość 5 dni? – mam odpryski po jednym dniu.. Kolor faktycznie ładny, ale szczerze mówiąc mogę kupić sto razy lepszy lakier za połowę tej ceny (np. niezawodny Golden Rose, który wytrzymuje zmywanie, mycie okien czy woodstock).
Do lakieru dodawany jest pilniczek oraz próbka kremu do rąk.
cena: 16,90 zł
4. Maskara All Day Long Isadora – produkt miniaturowy
Nigdy nie używałam maskary tej marki, także chętnie ją przetestuję. Podobno trzyma się cały dzień, a wieczorem bardzo łatwo się zmywa. Szczoteczka jest silikonowa, sprawia wrażenie precyzyjnej.
pojemność: 4ml
cena produktu pełnowymiarowego: 59,99 zł
 
5. Podkład AA Make Up
Jest to podkład kryjąco-korygujący. Bardzo łatwo nakłada się na skórę, ma przyjemną, kremową konsystencję. Długo się trzyma i sprawia, że cera jest ładnie rozświetlona. Nie powoduje efektu maski. Można było trafić na jeden z dwóch podkładów – Cover (korygujący) lub Lumi (rozświetlający). Jak widać na załączonym obrazku, mi trafił się ten drugi, a wersji Cover otrzymałam małą próbkę. Dostałam dosyć jasny odcień, więc podkład będzie musiał na mnie trochę poczekać, bo na tą chwilę jestem do niego zbyt mocno opalona. Cena produktu jest bardzo korzystna, dlatego uważam, że warto go wypróbować.
pojemność: 30ml
cena rynkowa: 14,99 zł
6. Odżywka o rzęs Relash – produkt miniaturowy
Serum stymulujące wzrost rzęs. Słyszałam o nim dużo, ale nigdy nie miałam okazji wypróbować. Pewnie dlatego, że nie narzekam na moje naturalne rzęsy i nigdy nie czułam potrzeby wspomagania ich wzrostu. Jednak, kiedy już mam okazję, to chętnie sprawdzę co potrafi zdziałać to „cudo”. Podobno pierwsze efekty widoczne będą już po 14 dniach. Aplikacja jest bardzo prosta. Aplikator wygląda jak pędzelek od eyelinera, jednak nie potrzeba tu takiej precyzji jak przy malowaniu kocich kresek 😉 Jedno pociągnięcie pędzelka dziennie i po wszystkim.
pojemność: 1ml

Cena pełnowymiarowego produktu (3ml) : 170 zł

 
 
7. Baza pod makijaż z filtrem spf 50 Purles – produkt miniaturowy 
Kolejny produkt z serii tych, których jeszcze nie używałam, ale chętnie wypróbuję. Leciutka baza pod makijaż o aksamitnej, kremowej konsystencji. Świetnie nawilża, pozostawia skórę wygładzoną, odżywioną i pełną blasku. Pełnowymiarowy kosmetyk sprzedawany jest w pojemniczku z pompką, a wersja miniaturowa znajduje się w małym, zakręcanym słoiczku.
pojemność: 15ml

Cena produktu pełnowymiarowego: 69,99 zł

9. PREZENT Brązujący żel do opalania Australian Gold
Nowość na rynku. Żel do opalania z bronzerem. Pozwala na szybkie uzyskanie efektu skóry muśniętej słońcem. Saszetka idealna do trzymania w torebce i wykorzystania we właściwym czasie. Myślę, że kiedyś się przyda. Kosmetyk pachnie gumą balonową!
10. Mini świeczka Village Candle 
To ta mała świeczka sprawiła, że moje pudełeczko pachniało wakacjami, a dokładniej Karnawałem w Rio. Jej czas palenia to aż 11h. Zaleca się palić ją w małych świecznikach, co zapewni równe wypalanie. Pachnie naprawdę intensywnie i przyjemnie.
Cena rynkowa: 11zł
 
 
Podsumowując, jestem baaardzo pozytywnie zaskoczona zawartością pudełka JOY BOX. Produkty są bardzo dobrej jakości, są ciekawe i różnorodne. Pudełko zdecydowanie jest warte swojej ceny (45zł, przesyłka w cenie). Na pewno zamówię kolejne, już nie mogę się doczekać 🙂 
 
Recenzja czerwcowego JOY BOX
Oceń ten wpis


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *