Chilli con carne to jedno z tych ratunkowych dań, które przygotowujemy, kiedy nie mamy pomysłu na nic innego. Zawsze wychodzi i zawsze smakuje. Lubię przygotować większą ilość i jeść przez kilka dni, bo codziennie smakuje lepiej! Kilka prostych składników i dostajemy wyśmienite danie, które naprawdę syci. Dużą rolę grają tu przyprawy, które decydują o ostatecznym smaku chilli con carne. Ja dodaję sporo kuminu i chilli oraz gorzkie kakao, które sprawia, że sos ma głęboki smak i ciemny kolor. W niektórych przepisach do sosu dodaje się mocną kawę. Chilli con carne smakuje świetnie podane z ryżem, ale także jako dodatek do faszerowanych pieczonych batatów.

chilli con carne z mięsem mielonym, fasolą i kukurydzą

przepis na chilli con carne

Chilli con carne – przepis

Czego potrzebujemy?

  • 1 mała cebula,
  • 1 mała czerwona papryka,
  • 400 g mięsa mielonego wołowego,
  • 400 ml passaty pomidorowej,
  • 1 puszka czerwonej fasoli,
  • 1/2 puszki kukurydzy,
  • 2 łyżki gorzkiego kakao,
  • 1 łyżeczka chilli,
  • 1 łyżeczka kuminu,
  • sól, pieprz do smaku,
  • 1 łyżka oleju

Przygotowanie:

  1. Cebulę kroimy w drobną kosteczkę i wrzucamy na rozgrzaną patelnię z łyżką oleju. Podsmażamy na wolnym ogniu.
  2. Paprykę myjemy, oczyszczamy i kroimy w kosteczkę. Dodajemy do smażącej się cebuli. Smażymy, aż warzywa zmiękną.
  3. Dodajemy mięso, mieszamy od czasu do czasu, aż mięso będzie usmażone.
  4. Dodajemy passatę pomidorową, fasolę i kukurydzę. Wszystko mieszamy i gotujemy na wolnym ogniu.
  5. Na koniec dodajemy kakao, chilii i kumin. Solimy i pieprzymy do smaku. Podajemy z ryżem.

Przepis na wegetariańskie chilli con carne znajdziesz tutaj. 

chilli con carne przepis

. . .

Patelnia Florina Oil Control – recenzja

Tłuszcze są najlepszym nośnikiem smaku, rozpuszczają się w nim też witaminy. Właśnie dlatego do wegetariańskiego rosołu dodaję olej roślinny, a sałatkę polewam olejem lnianym. Tłuszcze są jednym z niezbędnych składników naszej diety. Jednak nie wolno zapominać o jego rozsądnym dawkowaniu – co za dużo, to niezdrowo.

Średnio dorosły człowiek powinien spożywać około 20 g tłuszczu na dobę. Jednak dokładne wymierzenie tej ilość jest dosyć trudne. Tłuszcz dodawany jest do produktów, które kupujemy. Jednak możemy kontrolować ten, który sami dodajemy do przygotowywanych potraw.

Ostatnio dostałam propozycję przetestowania nowości na rynku AGD – inteligentnej patelni Oil Control marki Florina. Zainteresował mnie ten produkt, szczególnie dlatego, że jakoś nie mam szczęścia do patelni i większość z moich dotychczasowych zakupów po dwóch miesiącach użytkowania nadawała się do śmieci, a nie do przygotowywania zdrowych posiłków.

Już na pierwszy rzut oka widać, że patelnia Florina to produkt wysokiej jakości. Jest wykonana z dbałością o szczegóły i (głupio powiedzieć tak o patelni, ale..) jest naprawdę ładna 🙂  Wewnątrz naczynia znajdują się dwa okręgi, do których – w zależności od zapotrzebowania – wlewamy 5 lub 10 gram tłuszczu. Pozwala to na łatwą kontrolę dodawanych do potraw tłuszczy.

Uwagę przykuwa również gładka powłoka patelni. Jest to innowacyjna powłoka o trójwarstwowej strukturze Teflon Radiance, która zawiera cząsteczki ferromagnetycznej stali nierdzewnej przyśpieszające nagrzewanie patelni aż o 25%, co wiąże się również z obniżeniem zużycia energii podczas smażenia. Co ważne, powłoka odporna jest na ścieranie i zarysowanie, a dzięki gładkim powierzchniom, jest łatwa w pielęgnacji i czyszczeniu. Patelnia nadaje się do użytkowania na wszystkich typach kuchenek. Szczególnie polecana jest do kuchenek indukcyjnych, gdzie jest najbardziej wydajna.

Patelnia dostępna jest w trzech rozmiarach: 20 cm, 24 cm, 28 cm . Ja zazwyczaj gotuję dla dwóch osób, a w kuchni mam niewiele miejsca do przechowywania, więc zdecydowałam się na patelnię w rozmiarze 24 cm.

Pierwsze doświadczenia i moja opinia o patelni Florina Oil Control

Moje pierwsze doświadczenia z tą patelnią są bardzo pozytywne. Smażenie na niej to czysta przyjemność. Smaży się szybko, nic nie przywiera, ani się nie przypala. Jej czyszczenie jest niesamowicie proste, zabrudzenia schodzą niemalże same. Patelnia jest bardzo atrakcyjna wizualnie – prosty, nowoczesny design i długa metalowa rączka podbiły moje serce. Smażenie nie musi kojarzyć się z niezdrowym. Wystarczy smażyć mądrze, na niewielkiej ilości tłuszczu.

patelnia florina oil control recenzja

patelnia teflonowa oil control opinia i recenzja

recenzja patelni florina oil control

patelnia teflonowa florina oil control recenzja i opinia

 

 

Chilli con carne + recenzja patelni Florina Oil Control
Oceń ten wpis

Mogą spodobać Ci się również:

4 thoughts on “Chilli con carne + recenzja patelni Florina Oil Control”

    1. ooo, czyli nie tylko ja lubię machać bioderkiem jak gotuję? 😀 Jakaś konkretna propozycja do tego dania? 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *